Tradycja - Rzetelność - Profesjonalizm
Firma H. Skrzydlewska

FIRMA H. SKRZYDLEWSKA ISTNIEJEMY OD 1937r.

Telefony czynne całą dobę

Mozaika z ulicy Tatrzańskiej 30, która zatrzymuje przechodniów

27.04.2026

Na ścianie kwiaciarni H. Skrzydlewska przy ulicy Tatrzańskiej 30 w Łodzi znajduje się niezwykła mozaika przedstawiająca Matkę Boską Karmiącą. Przyciąga uwagę nie tylko klientów, ale i przypadkowych przechodniów. To nie jest zwykła dekoracja. To historia wiary, uporu i rodzinnej pamięci, zapisana w kolorowych kamieniach.

Matka Boska Karmiąca (z łac. Maria Lactans), to przedstawienie Maryi karmiącej Dzieciątko Jezus. Nazwa pochodzi właśnie od karmienia piersią, gestu, który symbolizuje nie tylko macierzyńską czułość i bliskość, ale też troskę, opiekę i życie. W tradycji chrześcijańskiej taki wizerunek podkreśla prawdziwe człowieczeństwo Jezusa oraz rolę Maryi jako matki, która nie tylko daje życie, ale je podtrzymuje i chroni.

Rodzinna inspiracja

Kult Matki Boskiej Karmiącej był szczególnie bliski Helenie Skrzydlewskiej, założycielce firmy. To ona pielęgnowała tę tradycję, nadając jej osobisty, niemal domowy wymiar. Po latach jej syn, Witold Skrzydlewski, postanowił uczcić tę duchową spuściznę w sposób wyjątkowy. Gdy powstawała nowa kwiaciarnia przy Tatrzańskiej 30 w Łodzi, narodził się pomysł, by na jej ścianie umieścić mozaikę, jako trwały znak pamięci i wiary.

Wspólne dzieło duchownych i świeckich

Projekt nie powstał w pojedynkę. Do współpracy zaproszono dwóch duchownych: księdza Władysława Owczarka dziekana kurowickiego i proboszcza parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Kurowicach oraz księdza Ireneusza Kuleszę, wieloletniego proboszcza Archikatedry św. Stanisława Kostki w Łodzi. Wspólnie dopracowywali koncepcję, która miała połączyć tradycję z odpowiednią formą artystyczną.

Włoskie korzenie mozaiki

Realizację powierzono specjalistom z włoskiej Rawenna, miasta słynącego z mistrzowskich mozaik. Szybko jednak pojawił się problem, ponieważ dostępny był jedynie wzór bizantyjski Matki Boskiej Karmiącej, podczas gdy zamawiającym zależało na wizerunku zgodnym z polską i katolicką tradycją. Konieczne było stworzenie nowego projektu i dostarczenie go do Włoch, co znacząco wydłużyło realizację.

Spór o miejsce mozaiki

Gdy dzieło było gotowe, trafiło najpierw do Watykanu, a następnie na Jasną Górę. Przywiózł je z Rzymu do Częstochowy ojciec Alojzy z zakonu Paulinów. Mozaika zachwyciła duchownych do tego stopnia, że pojawiła się propozycja, by pozostała właśnie tam. Mocno zabiegał o to ówczesny Generał Zakonu Paulinów. Fundator, Witold Skrzydlewski, nie zgodził się na takie rozwiązanie, bo od początku było jasne, że najlepszym miejscem dla mozaiki będzie Łódź.

Zimowe poświęcenie i niezwykły zbieg okoliczności

Zima na przełomie 1998 i 1999 roku była wyjątkowo mroźna, co budziło obawy, czy mozaikę uda się bezpiecznie zamontować na ścianie, czy nie popęka i nie odpadnie. Pomimo obaw wszystko przebiegło bez zakłóceń. Została wmurowana i uroczyście poświęcona przez arcybiskupa Władysława Ziółka. Co ciekawe, w dniu uroczystości nastąpiło nagłe ocieplenie, co dla wielu było znakiem o symbolicznym znaczeniu.

Tego momentu nie doczekał ksiądz Władysław Owczarek, który zginął tragicznie w wypadku samochodowym 12 marca 1997 roku.

Kosztowna inwestycja i rodzinne nieporozumienie

Cały proces tworzenia i montażu mozaiki trwał około dwóch lat i kosztował fortunę, płaconą jeszcze w niemieckich markach. Euro do użycia miało trafić dopiero za kilkanaście miesięcy. Co ciekawe, Helena Skrzydlewska początkowo nie wierzyła w wyjaśnienia syna dotyczące przedłużających się prac z przyczyn technicznych. Podejrzewała, że pieniądze przeznaczone na mozaikę zostały wydane na inny cel, a on nie chce się do tego przyznać.

Mozaika, która żyje

Dziś mozaika żyje własnym życiem. Zatrzymuje spojrzenia, budzi ciekawość, inspiruje. Podczas procesji Bożego Ciała bywa wykorzystywana jako ołtarz polowy przez parafię św. Anny, wpisując się w rytm religijnych tradycji miasta.

To opowieść o tym, jak zwykłe miejsce, jakim, jest kwiaciarnia, może stać się przestrzenią spotkania sztuki, wiary i rodzinnej historii.